Gwiezdne wojny: Wojny klonów – recenzja serialu
Nie dawno pojawiła się kontynuacja świetnego serialu animowanego Gwiezdne wojny: Wojny klonów. Druga i zdecydowanie lepsza część kręcona była w Stanach Zjednoczonych i w Singapurze po części. Do tej pory wyprodukowano 44 odcinki, ale do tej pory wyemitowano dopiero 22. W zasadzie można powiedzieć, że to za każdym razem około 23 minuty bardzo dobrego kina.
Wśród wielu z nas chyba nie brakuje wielbicieli Gwiezdnej Sagi. Istotnie więc ten serial na rynkach zachodnich robi bardzo dużą karierę. W sumie trudno się temu dziwić, ponieważ gwiezdne rozgrywki i bardzo ciekawe misje wręcz przyprawiać nas mogą o zawrót głowy.
Serial rysunkowy Wojny klonów w Polsce po raz pierwszy został wyemitowany 4 stycznia 2009 w TVP1. Mnóstwo fanów, przejętych do bólu zatrzymując co chwila oddech obejrzało wtedy pierwszy odcinek. Reakcje po tym były w zasadzie tylko i wyłącznie entuzjastyczne. Być może to zasługa świetnej fabuły, która odważnie przez twórców została nieco zmieniona. Naturalnie znaleźli się także i przeciwnicy tego, ale należą oni do bardzo wąskiej ortodoksyjnej grupy fanów.
Wojny klonów to wielki konflikt na ogromną bo aż galaktyczną skalę. Rycerze Jedi contra Hrabia Dooku to kluczowa rozgrywka rozpisana na wiele odcinków. Utworzona zostaje nowa Republika w celu wyeliminowania zagrożenia. Nie zabraknie w tym serialu oczywiście Anakina Skywalkera, Obi-Wana, Yody czy Mace Windu oraz wielu innych ciekawych postaci, dla których warto zasiąść na kilka minut przed ekranem telewizora bądź komputera.
W polskich odcinkach nie zabraknie oczywiście dobrego dubbingu. Wszystko jest genialnie do siebie dobrane, aby razem tworzyło harmonijną całość. Obecnie oglądać Star Wars: The Clone Wars można na Cartoon Network Polska. Niniejszy serial nie jest sam w sobie odkrywczy, ponieważ nie dowiadujemy się niczego o naszych ulubionych bohaterach. Ostatecznie możemy traktować go jako uzupełnienie Gwiezdnej Sagi, ale za to bardzo dobrze wykonane i oczywiście miłe w oglądaniu.